Cześć Pandy!
Pamiętacie, jak profesor chciał nowoczesne Panfu? I wziął na próbę swoje ubrania? A potem mówił, że całe Panfu jest zagrożone. Dziś do niego poszłam i zgadnijcie co powiedział... To nasza rozmowa:
- Dzień Dobry, profesorze!
- Dzień Dobry, droga pando!
- Pamiętam jak pan mówił o tym, że panfu jest w niebezpieczeństwie.
- A tak! Więc, pamiętasz eliksir który mi wybuchł?
- Tak, coś sobie przypominam! Hahaha!
- On sprawił, że w miejscach, w których był rozlany, powstały kratery, które będą wyrzucać z siebie wodę. Całe Panfu będzie zalane...
-O nie! Co mam zrobić?
-Sama nie dasz rady! Musisz mieć przyjaciółkę lub przyjaciela. który ci pomoże!
-Naprawdę?
-Tak! Ale możesz wybrać tylko jedną osobę!
-Hm... Dobrze!
-Jak już znajdziesz tę osobę, to przyjdź z nią do mnie! Do widzenia!
-Dobrze, do widzenia!
Hmm... Kogo by tu wybrać? Rozię? To nie jest aż taki zły pomysł. Okej, pójdę jej poszukać. Napiszę potem! A na razie zrobimy głosowanie na to czy Rozia ma ze mną pisać bloga, dobrze? Piszcie w komentarzach. :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zagrożone panfu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zagrożone panfu. Pokaż wszystkie posty
piątek, 21 maja 2010
czwartek, 20 maja 2010
Maszyna starości
Hej!
Pamiętacie, jak profesor mnie wzywał? Dziś go spotkałam w jaskini i właśnie wtedy przypomniałam sobie, że chciał ze mną gadać.Tu zdjęcie:

A to nasza rozmowa:
- Dzień Dobry! - powiedziałam. - Przepraszam, ale zapomniałam, chciał pan mnie widzieć.
- Witaj! - odpowiedział. - Nie ważne, ale słuchaj mnie uważnie!
- Ojej! To nie brzmi zbyt dobrze... - powiedziałam przestraszona. - Co się stało?
- Słuchaj... - zaczął profesor. - Zrobiłem eksperyment z maszyną młodości... I wynik źle wyszedł, całe Panfu jest zagrożone...
- O nie! - krzyknęłam. - Co się stało?
- Ta maszyna... - powiedział profesor - em... bo ja chciałem, żeby Panfu było bardziej nowoczesne i włożyłem kilka rzeczy do maszyny młodości. Ale maszyna nie działa na przedmioty! Robi tak, że przedmiot włożony do niej zostaje tak jakby... postarzony.....
- A co pan do niej włożył? - zapytałam z zaciekawieniem.
- Wszystkie moje ubrania! - powiedział profesor.
- Hahahahahaha! - roześmiałam się. - Mam iść do sklepu?
-Tak, tu masz pieniądze! -oznajmił Bookworm. - Nie mogę chodzić ciągle w jednym fartuchu!
Ze śmiechem pobiegłam do sklepu. Nasz kochany profesorek chodził ciągle w fartuchu, którego nie wrzucił do maszyny młodości(albo raczej starości! XD)! Boże, nie poszłam od razu i czekał tyle na nowe ciuchy, hahaha! Nie mogę przestać się śmiać!
Na razie Pandy!
PS: Hm... jedno nie daje mi spokoju... Czemu Panfu jest zagrożone? Przecież nie z powodu ubrań! Chyba, dziś nie zasnę!
Etykiety:
maszyna młodości,
panfu,
profesor,
ubrania,
zagrożone panfu
Subskrybuj:
Posty (Atom)